Niewiniątko
Izolatka była prawie pusta i
ciemna, jednak było w niej światło.
Białe ściany, wzbudzały żal i przez chwilę
chciałam ci Panie wykrzyczeć czemu ona!!!
Ona leżała tam owinięta w kocyk wyciągała
do mnie swe dłonie, pomyślałam Panie dodaj sił...
Ale potem przypominałam sobie twoje cierpienie,
choć nie było mi łatwo ale dałam rade
nikt
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz